Jesień w Tatrach

Październik zaskoczył nas piękną pogodą. Śnieg, który zaległ w górach we wrześniu stopniał, a temperatury nawet w górskich dolinach osiągnęły dwucyfrowe wartości. Grzechem byłoby więc nie pojawić się choć na krótką chwilę w Tatrzańskim Parku Narodowym.

Początkowo trasa wyprawy nie zakładała zdobywania szczytów. Nadal nie pewna byłam warunków w wyższych partiach Tatr Wysokich. Skierowałam się w kierunku Zmarzłego Stawu Gąsienicowego nie obiecując sobie żadnych dodatkowych wyzwań.
W takim miejscu, jak Hala Gąsienicowa rzadko zdarza się, by być samemu. Piękna pogoda i tego dnia zachęciła turystów na wyjście w góry, ale było ich znacznie mniej niż w trakcie wakacji. Jesień nie ujęła nic z piękna tej doliny.
Widok na Karb i Kościelec, po prawej Świnica.

Piękne światło zachęciło do zrobienia kilku zdjęć okrążając Czarny Staw Gąsienicowy. W drodze udało się również porozmawiać z powracającymi piechurami - zapowiadało się, że warunki mogą pozwolić na przedłużenie wyprawy.Idąc w kierunku Zmarzłego Stawy mogłam podziwiać okalające mnie szczyty. Uczucie, jakie towarzyszy przebywaniu między nimi chyba nigdy nie może się znudzić.



Widok na Przełęcz Zawrat - na tym podejściu nadal zalegał śnieg - niezbędne raki i czekan.

Rozmowa z mijanymi turystami oraz piękna pogoda zachęciła do sprawdzenia drogi na Zadni Granat - szczyt leżący na trasie słynnej Orlej Perci. Podejście pozbawione jest trudności technicznych, za to potrafi zmęczyć. Okazało się, że kamienne stopnie pozbawione były śniegu i lodu - udało się dotrzeć bezpiecznie na szczyt. 

Widoki z samej góry prezentuję poniżej:

Na szczycie Zadniego Granatu (2240 m n.p.m.) witają nas cudowne widoki na Tatry Wysokie. Na pierwszym planie Opalony Wierch, a za nim Rysy i Mięguszowiecki Szczy Wielki. Na trzecim planie dumnie prezentuje się Gerlach - najwyższy szczyt Karpat.
Widok na stronę Doliny Roztoki, ale spojrzenie skradają słowackie szczyty. Po lewej wyróżniające się swoją budową Tatry Bielskie.
Świnica dumnie przewyższa pobliskie szczyty. Po prawej nie rzucający się z tej perspektywy w oczy - Kościelec.
Z tej wysokości Giewont wydaje się malutki. Widok obejmuje również Czerwone Wierchy, piękne o tej porze roku oraz kolejkę na Kasprowym Wierchu.

Wyprawa z dnia 28.10.2022 roku

Komentarze